Niezależnie od obecnego szumu medialnego dookoła Polonii, rok 2025 był dla Czarnych Koszul sportowo całkiem udany. Spośród drużyn, które mierzyły się w rozgrywkach Betclic 1 ligi zarówno w zeszłym sezonie, jak i w obecnym, jedynie Wisła Kraków zgromadziła więcej punktów od ekipy Mariusza Pawlaka.
Polonia punktowała dobrze, ale przyznać trzeba, że niektóre z tych spotkań naprawdę ciężko się oglądało. Wymęczone 1:0 z Odrą Opole po golu głową w końcówce Daniego Vegi, wyszarpane zwycięstwa z Górnikiem Łęczna i Wartą Poznań, czy Pogonią Siedlce – to wszystko były mecze, z których najlepiej zapamiętać jedynie wynik. Niestety nie każdy mecz da się przepchnąć i w lutym Czarne Koszule musiały pożegnać się z Pucharem Polski. Ekstraklasowa wtedy Puszcza Niepołomice po zaciętym pojedynku i golu w dogrywce ograła nas 2:1 i przeszła do półfinału rozgrywek.
Oczywiście nie wszystkie spotkania były bolesne dla oczu. Polonia potrafiła przyjechać do Niecieczy na starcie z wtedy bezkonkurencyjną Termalicą, i roznieść ją tam 3:0. Charakter poloniści pokazali też w Legnicy, gdzie przegrywając już w drugiej połowie 1:2 dokonali efektownej remontady i finalnie zwyciężyli 3:2.
Ostatnim akcentem zeszłych rozgrywek był mecz barażowy przeciwko Wiśle Płock. W akompaniamencie śpiewów wypełnionej klatki gości, Czarne Koszule zagrały naprawdę niezłe spotkanie. Niestety nie wystarczyło to Polonii, aby zwyciężyć. Strzał bezpośrednio z rzutu wolnego w okolicach 90. minuty dał Nafciarzom upragnione zwycięstwo 2:1. Po samym spotkaniu było w nas wszystkich mnóstwo żalu, bo mieliśmy wszyscy nadzieję, że to może być ten sezon, w którym wrócimy na piłkarskie salony. Na zimno trzeba natomiast po prostu przyznać, że zaprezentowaliśmy się w tamtych rozgrywkach bardzo dobrze, kładąc fundament pod drużynę, która walczy o awans teraz, w sezonie 2025/26.
Nowe rozgrywki przyniosły ze sobą sporo zmian kadrowych. Pożegnaliśmy Michała Kołodziejskiego, Marcina Kluskę, a także Xabiego Auzmendiego. Z klubem rozstali się również Nikodem Zawistowski i Mateusz Michalski. Przed samym rozpoczęciem sezonu spadł na nas natomiast niespodziewany cios – Krzysiek Koton ogłosił, że odchodzi do belgijskiego FCV Dender. Koton był brany pod uwagę przy tworzeniu pierwszej jedenastki, więc nieco namieszało nam to w składzie.
Czarne Koszule dokonały natomiast także istotnych wzmocnień kadrowych. Skrzydłowy Robert Dadok ze Stali Mielec, Dave Gnaase z Niemiec, czy kreatywny fiński pomocnik Simon Skrabb mieli za zadanie wzmocnić nasze możliwości ofensywne. Do tego wypożyczyliśmy Olka Buksę z Górnika Zabrze, żeby mieć kogoś na wypadek, gdyby coś przytrafiło się Łukaszowi Zjawińskiemu. Obronę wzmocnił wypożyczony z ligi ukraińskiej Hajdin Salihu. Boki defensywy zasilili Diogo Brasido z ligi portugalskiej oraz Patryk Janasik z ekstraklasowej Cracovii.
Niestety nie było nam dane nacieszyć się szeroką kadrą, gdyż została ona zdziesiątkowana przez plagę kontuzji. To sprawiło, że Polonia na niektóre mecze jeździła wręcz z niepełną ławką rezerwowych.
Runda jesienna sezonu 2025/26 przyniosła nam również konieczność korekt w naszym stylu gry. Nasi ligowi rywale doskonale rozczytali już „Dośrodkolonię Warszawa” Mariusza Pawlaka. Spora część obecnych rozgrywek w naszym wykonaniu operowała na granicy marazmu. Traciliśmy punkty ze słabymi rywalami, remisowaliśmy wygrane mecze, w piłkarzach z każdym spotkaniem rosła frustracja.
Na szczęście finalnie w pewnym momencie coś „zaskoczyło” Czarne Koszule wygrały 5 spotkań z rzędu, w tym udało im się pokonać przy Reymonta Wisłę Kraków. Dla Białej Gwiazdy była to jedyna domowa porażka w tej rundzie – poza meczem z Polonią, na własnym terenie zaliczyli oni 7 zwycięstw i jeden remis. Ostatnim meczem Dumy Stolicy był wyjazd do Tychów, gdzie po bardzo słabym spotkaniu zremisowaliśmy z tamtejszym GKSem 1:1.
Obecnie po 19 spotkaniach Polonia ma 30 punktów, czyli o 3 więcej, niż na tym samym etapie miała rok temu. Progres nieznaczny, ale jednak godny wspomnienia.
Czy przyszły rok będzie dla nas tym wymarzonym? Czy awansujemy w końcu do Ekstraklasy? Trudno powiedzieć, ale 2025 na pewno zapamiętać powinniśmy jako istotny kamień milowy w odbudowie silnej Polonii.
Kaszkiet
fot. Mateusz Eichler - kspolonia.pl












