To zaszczyt być Polonistą
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!
Wszystkim Polonistom, niezależnie od wieku, wzrostu i wiary, życzę Wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Bycie kibicem Polonii Warszawa to ogromny zaszczyt i duma – konsekwencja dokonania świadomego wyboru – oraz tego, że w życiu są rzeczy i idee dużo ważniejsze niż tylko wyniki sportowe. Spędźmy ten czas w gronie najbliższych i zbierajmy siły, aby na wiosnę zaliczyć jak najwięcej meczów przy K6.
Zastanawiam się, jak kiedyś mogły wyglądać spotkania wigilijne polonijnej rodziny. W czasach naszych ojców założycieli – braci Gebethnerów – musiało być bardzo ciężko. Dwie wojny światowe, przeplatane ruchami niepodległościowymi nie napawają klimatem spokojnych świąt, a jednak to w tych trudnych czasach narodziła się historia, którą z dumą pielęgnujemy do dziś.
Okres komunizmu także musiał być ciężki. Wyobrażam sobie śp. Jurka Piekarzewskiego, który razem z polonijną bracią raczy się „lornetą” w jednym z zadymionych baraków. Smutna musiała być atmosfera, kiedy zamiast historycznego herbu musieli posługiwać się logiem kolejarskim, nijak nawiązującym do Polonii.
Tradycja spędzania Świąt Bożego Narodzenie przy Konwiktorskiej wciąż jest pielęgnowana przez środowisko kibiców, którzy każdego roku organizują kiermasz świąteczny. Od paru lat regularnie kupuję na nim bombki. Niewiele brakuje mi już, żeby przystroić całą choinkę.
Pamiętajmy również o najbiedniejszych – ludziach, których nie stać na podarowanie swoim bliskim prezentu czy zorganizowanie świątecznych potraw. Miłość i moralność to – moim zdaniem – kluczowe pojęcia, którymi powinien kierować się kibic Polonii.
Nie zaniedbujmy także treningów. To apel szczególnie do młodzieży, która ugruntowała już swoją pozycję w całej Polsce. „Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”, a tych czeka jeszcze niezliczona ilość. Pisząc te słowa, na myśl od razu nasuwa mi się Igor Gołaszewski – niekwestionowana legenda klubu i sportowiec z krwi i kości. Zaczynał jako lekkoatleta, a w piłkę nożną zaczął grać w wieku 23 lat. Z Polonią zdobył najważniejsze trofea w kraju i występował na wszystkich – poza bramkarzem – pozycjach na boisku. Dzięki swojej determinacji i uporowi zapisał się złotymi zgłoskami w księdze największych sportowców reprezentujących Polonię. Jego historia pokazuje, że ćwiczenie różnych dyscyplin sportu może stowrzyć atletę kompletnego.
Nie zapominajmy, że Polonia to klub wielosekcyjny. Obok piłkarzy, mamy wspaniałych pływaków, szachistów, lekkoatletów i kolarzy oraz odrodzone drużyny koszykarek i koszykarzy. Wraz z powstaniem nowych obiektów liczę, że pojawią się fani innych sekcji, takich jak: siatkówka, piłka ręczna czy futsal.
Jestem bardzo ciekawy, jakie ruchy transferowe poczynimy w ziomowym okienku. Wydaje mi się, że trzon drużyny już się wyklarował. Teraz pozostaje dopasować do niego kilku piłkarzy, którzy jeszcze wpłyną na jakość drużyny. Z pewnością w akademii jest kilku gotowych do gry zawodników. Nasze drużyny rezerwowe również grają w ligach, dzięki czemu wszyscy są „pod parą”. Na pewno jest z kogo wybierać. Na wiosnę okaże się, czy trener postawił na właściwego konia.
Kajetan Listkiewicz





