Autor: 
Redakcja
Data: 
26 września, 2023

Awans do 1/16 Pucharu Polski - szkoda, że tego nie widzieliśmy

W meczu I rundy Pucharu Polski Polonia pokonała na wyjeździe po dogrywce Skrę Częstochowa 2:3. Mecz nie był nigdzie transmitowany (mająca prawa do spotkań pucharowych telewizja Polsat nie tylko nie zdecydowała się na transmisję, ale nawet zabroniła klubom przeprowadzania własnych transmsji). Co więcej - mecz odbył się bez udziału publiczności (obiekt Skry nie ma trybun). Ta kuriozalna sytuacja odbiła się w mediach dość szerokim echem - pisał o tym choćby sport.pl (w artykule o jednoznacznym tytule "Mecz widmo w Pucharze Polski. Co za wstyd i absurd")


Jakby tego było mało - Polsat nie wyraża zgody na zamieszczenie choćby fragmentów meczów, choćby bramek. Więc tym razem relacja tylko tekstowa.

Mecz rozpoczął się idealnie - już w 1. minucie gola strzelił Maciej Kowalski-Haberek. Zapowiadało się więc na łatwe zwycięstwo Polonii - jednak tak wcale nie było, a II-ligowiec okazał się mocnym przeciwnikiem. Bramka na 1:1 padła w 38', prowadzenie odzyskaliśmy po przerwie w 50' (gol Pawła Tomczyka). Nie cieszyliśmy się z niego długo - 2:2 było już dwie minuty później. Wynik remisowy utrzymał się do końca 90'. W dogrywce to polonistom udało się zdobyć bramkę - dokonał tego w 96' Szymon Kobusiński.

Ciekawa (jak można przypuszczać) sytuacja miała miejsce w 105', tuż przed końcem pierwszej części dogrywki. Jak relacjonował dziennikarz serwisu lajfy.com: Zawodnik Skry zgrał piłkę głową do swojego bramkarza tak nieudanie, że dopadł do niej gracz Polonii i uderzył do pustej bramki. Sędzia dopatrzył się jednak spalonego tuż przed tą akcją, choć ciężko powiedzieć gdzie to miało miejsce. Spowodowało to ostrą reakcję naszej ławki, w efekcie czego czerwoną kartkę otrzymał trener Rafał Smalec - odesłany więc został na trybuny (których - przypomnijmy - na obiekcie nie ma). Sprawa miała ciąg dalszy. Na początku 2. części dogrywki trener Smalec opierając się o barierkę tuż znad ławki udzielał wsparcia swojej drużynie. Po dyskusji z sędzią czerwoną kartkę otrzymał także… Maciej Wesołowski, 2. trener. W efekcie spore spięcie między trenerem Smalcem a ochroną na obiekcie. Spora awantura. W zamieszanie wmieszał się prezes Skry. Finalnie trener Polonii udał się do budynku klubowego.

O zdarzeniu opowiedział także emocjonalnie (co zrozumiałe) na konferencji trener Rafał Smalec, wysuwając poważne zarzuty wobec gospodarzy spotkania:

26.09.2023 Skra Częstochowa – Polonia Warszawa 2:3
bramki: Maciej Kowalski-Haberek 1', Paweł Tomczyk 50', Szymon Kobusiński 96'
Polonia: Jakub Lemanowicz – Maciej Kowalski-Haberek, Jan Majsterek, Tomasz Wełna – Dariusz Pawłowski, Oliwier Wojciechowski, Piotr Marciniec (73' Jakub Piątek), Nikodem Zawistowski (63' Bartosz Biedrzycki) – Mateusz Michalski (73' Marcin Kluska), Michał Bajdur (86' Władysław Ochronczuk) – Paweł Tomczyk (63' Szymon Kobusiński)

Udostępnij artykuł:
chevron-down linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram