Dobrą serię, którą opisywaliśmy w zeszłym numerze, kontynuują nasze piłkarki. W niespotykanie długo trwających, bo aż do ostatnich dni listopada, rozgrywkach, zaliczyły dwa kolejne zwycięstwa.
W pierwszym z nich pokonały Forty Piątnica, zespół sprawujący się w tym sezonie mocno przeciętnie, ale który w zeszłorocznych rozgrywkach napsuł nam krwi, zajmując ostatecznie drugie miejsce, o jedną pozycję nad nami. Tym razem na obiekcie położonym tuż nad Narwią nasze zawodniczki wygrały 3:2, już do przerwy prowadząc trzema trafieniami. Szczęśliwie pogoń za końcowym wynikiem gospodyń nie okazała się skuteczna.
Chyba jeszcze ciekawszy przebieg miał kolejny mecz, w którym Syrenki podejmowały Włókniarza Białystok. Do przerwy wynik brzmiał 1:0 dla Polonii dzięki bramce Aleksandry Draby. Po przerwie szybko drugą bramkę strzeliła Amelia Rolka, na co już po dwóch minutach odpowiedział zespół gości. I tak toczyły się kolejne minuty, aż nadeszła 72. minuta i rozsupłał się pękaty worek z bramkami! Zaczęła Jagoda Łupienka, w 74. i 82. minuty dwie bramki strzeliła Julia Zyśk, w 85. minucie gola przy swoim nazwisku zapisała Patrycja Szymańska, a wynik na 7:1 ustaliła w 87. minucie Helena Borowa.
Tym samym nasze zawodniczki przezimują na trzecim miejscu, ale przy ważnej uwadze, że aura poczyniła prawdziwe spustoszenia w rozgrywaniu innych spotkań i zespoły znajdujące się pod nami mają jedno lub dwa spotkania mniej na koncie. Możemy więc założyć, że skończyliśmy w przedziale miejsc 3-6 co wciąż jest dobrym wynikiem, mając na uwadze, gdzie byliśmy w październiku.
Michał Mistewicz

Górny rząd od lewej: Amelia Pułtorak, Kinga Schmitt, Amelia Rolka , Wiktoria Szymoniak, Agnieszka Boćkowska, Olivia Kwiatkowska.
Dolny rząd od lewej: Anna Sitkiewicz, Estera Żakowska, Julia Zyśk, Aleksandra Draba, Helena Borowa.
fot. Uśmiechnięty WypiekArz









