PODSUMOWANIA NADSZEDŁ CZAS…
Koniec roku to czas podsumowań. Jaki to był dla nas rok? Czy szklanka jest do połowy pusta, czy do połowy pełna?
W skali roku kalendarzowego Polonia to druga siła 1 ligi. Zagraliśmy 34 mecze ligowe + baraż, zdobywając przy tym 59 pkt. Czyli zdobywając 1,69 pkt na mecz. Wygraliśmy 16 meczów, 11 zremisowaliśmy, a 8-krotnie z boiska schodziliśmy pokonani. Bramki 55-45. Przełożyło się to na 5. miejsce w tabeli wiosny poprzedniego sezonu i 9. miejsce dopiero co zakończonej rundy jesiennej + 2 mecze z wiosny.
No więc jak? Mamy się z czego cieszyć, czy jednak nie do końca i mogło być lepiej?
Najpierw wiosna 2025. Rundę jesienną poprzedniego sezonu skończyliśmy na 8. miejscu z 27 punktami. Do 6. miejsca traciliśmy wówczas 5 punktów, ale do drugiej Arki strata była aż 13-punktowa. Zatem raczej nie mogliśmy żyć nadziejami na awans bezpośredni. Celem było dotarcie do baraży i cel ten został osiągnięty. Na co warto zwrócić uwagę? Forma wyjazdowa naszej drużyny. Jedyny przegrany mecz na terenie rywala to baraż w Płocku po golu straconym w 90. minucie. Kto wówczas mógł przepuszczać, że ta sama Wisła pół roku później święta spędzi na pozycji lidera Ekstraklasy? Niby było blisko szczęścia, ale jednak dość daleko.
Wydawało się wtedy, że nowy sezon będzie kontynuacją wiosny. Tym bardziej można było tego oczekiwać, gdyż zespół został wzmocniony, a kalendarz był tym razem dość łaskawy, dając szansę na komplet punktów przynajmniej w 4 pierwszych kolejkach. Niestety, ale tak się nie stało. Remis w Siedlcach oraz porażka z GKS Tychy mocno zaniepokoiła i zburzyła pewność siebie wszystkich. Planowe wygrane w Mielcu i złamanie klątwy Pruszkowa sugerowało, że wracamy na odpowiednie tory. Tak się niestety nie stało, o czym wszyscy pamiętają i nie ma co przypominać po raz kolejny.
Do tego doszła plaga kontuzji i w pewnym momencie zaczęliśmy patrzeć w dół tabeli, a nie w górę. Sytuacja odmieniła się na szczęście późną jesienią i nagle niespodziewanie zdobyliśmy 16 punktów w 6 meczach.
Przełożyło się to na 9. miejsce na koniec roku, czyli o jedno niższe niż rok wcześniej, ale…. Strata do miejsca dającego awans bezpośredni to tylko 4 punkty, a do barażowego całe 0. Sytuacja wyjściowa można powiedzieć dobra, a nawet bardzo dobra. Tym bardziej, że zaczynamy dwoma meczami w domu ze Stalą i Zniczem. Można się rozpędzić i szybko dobić w okolice 2. miejsca. By tak się stało, potrzebujemy, by drużyna dobrze przygotowała się w styczniu oraz była zdrowa i umiała poradzić sobie sama ze sobą. Ma być skupiona na swojej dobrej grze oraz wyniku tak, jak to miało miejsce w ostatnich meczach poza wyjazdem do Tychów. Ma być pazerna na wygrywanie w każdych okolicznościach i z każdym rywalem. Nie tak jak w Tychach na zakończenie roku, gdy animuszu wystarczyło na góra 25 minut. Ale ok. Zostawmy to.
Za wiosnę wystawiam ocenę 5 z minusem. Za to uważam, że jesienią można, a nawet trzeba było zrobić więcej, jeśli chodzi o liczbę zdobytych punktów. Przede wszystkim u siebie tracimy ich zbyt wiele. Moja ocena całego roku to czwórka z małym minusem. Jak to czasem mówili w szkole. Na zachętę.
W nowym roku całej naszej społeczności życzę, by na poważnie ruszyła budowa naszego stadionu, drużyna powalczyła i wywalczyła finalnie awans do wymarzonej ekstraklasy, a wszystkim dodatkowo życzę dużo zdrowego rozsądku i zastanowienie się, co jest teraz priorytetem dla naszego klubu. NASZEGO… WSPÓLNEGO, ZA KTÓRY KAŻDY Z NAS MA OBOWIĄZEK WZIĄĆ MALUTKĄ CZĘŚĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI … I na tym zakończę…
Do Siego Roku 2026!
Sławek
Fot. Bartek Głowacki - kspolonia.pl









