Autor: 
Redakcja
Data: 
23 grudnia, 2025

SKK, czyli opowieść o Polonii w ekstraklasie

Wszyscy zgodzimy się z hasłem, że miejsce Polonii jest w ekstraklasie. Wypowiadając jednak te słowa, większość osób pomyśli o sekcji piłkarskiej, która ostatni raz na najwyższym szczeblu rozgrywek występowała w sezonie 2012/13. Tymczasem już teraz możemy wybrać się na mecz i zobaczyć Czarne Koszule rywalizujące z najlepszymi drużynami w kraju.

Chodzi oczywiście o zespół koszykówki kobiet, który nieprzerwanie od 2021 roku reprezentuje nasz klub na ekstraklasowych parkietach. Jest to piękna tradycja, ponieważ dzieje kobiecego basketu na Polonii sięgają 1925 roku. W ciągu stuletniej historii koszykarki naszego klubu wiele razy zdobywały medale mistrzostw Polski, tworząc legendę Dumy Stolicy w swojej dyscyplinie sportowej. Niestety na przełomie tysiącleci z powodu kłopotów finansowych wycofano zespół Czarnych Koszul z rozgrywek ligowych i na ponad dekadę nasz klub zniknął z koszykarskiej mapy Polski. Wszystko zmieniło się w 2011 roku, gdy grupa pasjonatów reaktywowała Sekcję Koszykówki Kobiet Polonia Warszawa i krok po kroku, wkładając wiele pracy, prowadziła zasłużony klub na należne mu miejsce. Walka o powrót do koszykarskiej elity trwała dekadę i zakończyła się 17 kwietnia 2021 roku, gdy Duma Stolicy zwyciężyła drugi mecz z Top Market MKS Pruszków i awansowała do Basket Ligi Kobiet.

Radość koszykarek SKK Polonia po awansie do ekstraklasy. Pruszków, 17 kwietnia 2021 r. fot. Uśmiechnięty WypiekArz/SKK Polonia Warszawa

W sezonie 2021/22 po latach przerwy Czarne Koszule wreszcie mogły zaprezentować swoje umiejętności na parkietach koszykarskiej ekstraklasy kobiet. Pomimo tego, że Polonia przystępowała do rozgrywek jako beniaminek, to zanotowała udany występ, niejednokrotnie wypadając naprawdę dobrze na tle doświadczonych rywalek. Duma Stolicy zakończyła sezon zasadniczy na 7. miejscu dającym prawo gry w fazie play-off, wyprzedzając cztery drużyny i notując bilans 10 zwycięstw i 10 porażek. Już sam początek rozgrywek zaczął się naprawdę obiecująco, gdyż Polonistki uległy tylko 5 punktami przyszłym mistrzyniom kraju z Polkowic. Na pierwsze ligowe zwycięstwo Czarne Koszule musiały poczekać do 23 października 2021 roku, kiedy to w czwartej kolejce nasze koszykarki ograły Zagłębie Sosnowiec. Potem przyszły zwycięstwa z Polskimi Przetworami Basket–25 Bydgoszcz, ze Ślęzą Wrocław i z GTK Gdynia. W tamtym okresie na parkiecie wyróżniała się amerykańska rozgrywająca Loryn Goodwin, która według mnie była jedną z najlepszych koszykarek naszego klubu w ciągu ostatnich lat. Swój wkład w grę zespołu miały też Martyna Pyka, Amerykanka Whitney Knight, Słowenka Teja Gorsic oraz Klaudia Sosnowska, która w kolejnych sezonach zapracowała sobie na miano klubowej legendy. Dzięki tym zawodniczkom Duma Stolicy pokonała jeszcze ekipy z Torunia i z Poznania. Z kolei nawet wysokie porażki z Arką Gdynia, Polską Strefą Inwestycji Eneą Gorzów Wielkopolskimi czy z BC Polkowicami nie zniszczyły ani odrobinę optymistycznej atmosfery, jaka panowała wtedy w drużynie. Podopieczne trenera Macieja Gordona w rundzie zasadniczej pomimo kilku dotkliwych przegranych, które zilustrowały to, jak wiele wciąż brakuje naszemu klubowi do ścisłej czołówki, były w stanie prędko się podnieść i zwyciężać decydujące mecze. W lutym Ślęza Wrocław, GTK Gdynia i Energa Toruń musiały uznać wyższość stołecznego zespołu, zaś w marcu Enea AZS Politechnika Poznań w ostatnim meczu przed fazą play-off przegrała z Polonią 20 punktami!

Loryn Goodwin podczas pierwszego po 21. latach meczu Polonii w ekstraklasie koszykarskiej kobiet. Fot. Krawczyk.photo/SKK Polonia Warszawa

W dalszej części rozgrywek Polonistki zmierzyły się z AZS UMCS Lublin. Niestety tym razem koszykarki ze stolicy nie sprawiły niespodzianki i przegrały rywalizację meczową 0:3, kończąc tym samym sezon na pierwszej rundzie fazy play-off. Nie było jednak jakichkolwiek powodów do zmartwień czy niepokoju, bowiem powrót do Basket Ligi Kobiet okazał się w pełni udany. Czarne Koszule nie tylko bez kłopotów utrzymały się na najwyższym szczeblu ligowym, ale pokazały, że co jakiś czas mogą pokonywać nawet czołówkę ligi. Trzeba też zwrócić uwagę, że Duma Stolicy od początku gry w koszykarskiej ekstraklasie dysponowała mniejszym budżetem od przeciwniczek, a w dodatku rozgrywała swoje mecze na hali sportowej na Wilanowie, a nie na hali na Konwiktorskiej. Mając to w pamięci, tym bardziej należy docenić wynik, który został osiągnięty przez drużynę w rozgrywkach 2021/22.

Następny sezon, czyli kampania 2022/23, przyniósł koszykarskiej Polonii dwa kolejne wyzwania. Zawodniczki dalej prowadzone przez trenera Macieja Gordona musiały nie tylko rywalizować o zwycięstwa w lidze, ale również wystąpiły w europejskich pucharach. Gra na dwóch frontach wymagała zdecydowanie więcej wysiłku i wiązała się także z koniecznością odbywania dalszych podróży. Czarne Koszule miały wtedy przed sobą już nie tylko wyjazdy do Gorzowa Wielkopolskiego czy Polkowic, ale też do Rygi czy do położonego na zachodzie Czech Chomutowa. Zawodniczki naszego klubu zetknęły się wówczas z innym podejściem do koszykówki i mogły sprawdzić swoje umiejętności na tle rywalek z czterech różnych państw. Polonistki przystąpiły do turnieju European Women’s Basketball League (EWBL), wygrywając w fazie grupowej wszystkie możliwe spotkania – z czeskimi drużynami Levharti Chomutov oraz SBS Ostrawa, z ukraińskim Frankivsk Prykarpattya, z dwoma zespołami z Rygi, a także z litewskimi ekipami z Kłajpedy i z Szawli. Dzięki temu Duma Stolicy zasłużenie awansowała do fazy finałowej rozgrywek, która decyzją władz EWBL została zorganizowana w Warszawie. Koszykarskie święto odbywające się w stolicy Polski zostało przer­wane 4 marca 2023 roku, kiedy Polonia uległa 73 do 79 Neptunasowi Kłajpeda. Porażka sprawiła, że Czarne Koszule odpadły w półfinale zawodów i straciły szansę na historyczny tryumf. Podopieczne trenera Macieja Gordona prędko podniosły się po niepowodzeniu i w meczu o brązowy medal nie dały żadnych szans Frankivskowi Prykarpattya, pokonując pewnie Ukrainki 100 do 53. Tym samym w swoim debiucie w European Women’s Basketball League Polonistki odniosły znaczący sukces, zdobywając w zawodach 3. miejsce.   

Nasze koszykarki nie tylko świetnie radziły sobie w Europie, ale także nie zawodziły w lidze i po zwyciężeniu w 10 z 20 rozegranych spotkań znowu zajęły 7. pozycję, wyprzedzając zespoły z Wrocławia, z Torunia, z Pruszkowa oraz z Bydgoszczy. W stolicy koszykarki Polonii były w stanie pokonać Ślęzę Wrocław, Polskie Przetwory KS Basket 25 Bydgoszcz, MKS Pruszków, Eneę AZS Politechnikę Poznańską, Polski Cukier AZS UMCS Lublin, VBW Arkę Gdynia, Energę Krajową Grupę Spożywczą Toruń, natomiast na wyjeździe okazały się lepsze od Enei AZS Politechniki Poznańskiej, Polskich Przetworów KS Basket 25 Bydgoszcz i MKS Pruszków. Aż 7 domowych zwycięstw sprawiło, że hala na Wilanowie zamieniła się w twierdzę, w której oprócz Czarnych Koszul wygrywały jedynie trzy kluby ze ścisłej ligowej czołówki. Optymizmem napawało również to, że nawet jeśli Duma Stolicy przegrywała, to z wyjątkiem dwóch meczów były to zazwyczaj porażki nieznaczną liczbą punktów, co wskazywało na to, iż mogliśmy rywalizować praktycznie z każdym. W tamtym okresie istotne role w zespole trenera Macieja Gordona odgrywały Greczynka Angeliki Vintsilaiou, Amerykanki Andreona Keys oraz Jessica Jackson i serbska silna skrzydłowa Andelina Radić. Z polskich zawodniczek ponownie wyróżniały się Klaudia Sosnowska oraz Anna Pawłowska, która zaczęła dostawać więcej minut na parkiecie i umiejętnie wykorzystywała swoje szanse.

We Wrocławiu koszykarki Polonii Warszawa triumfowały w debiutującym sezonie w krajowych rozgrywkach cyklu LOTTO 3×3 Ligi Kobiet. fot. Uśmiechnięty WypiekArz/SKK Polonia Warszawa.

Niestety w fazie play-off zawodniczki Dumy Stolicy trafiły na przyszłe wicemistrzynie Polski z Polkowic. Naszym koszykarkom nie można było odmówić woli walki, jednak różnica klas była wyraźnie dostrzegalna. Pierwszy mecz klub z Dolnego Śląska wygrał 73 do 47, zaś w drugim faworytki zwyciężyły pewnie 109 do 57. 18 marca 2023 roku doszło do ostatniego starcia Polonii w tym sezonie. W Wilanowie pomimo dopingu kibiców Czarne Koszule uległy ekipie z Polkowic 48 do 86. Wszystkie trzy pojedynki wyraźnie pokazały, że różnice między ścisłą czołówką ligi a zespołami ze środka tabeli, do którego grona należało zaliczyć wówczas Dumę Stolicę, są wciąż ogromne. Pomimo dotkliwej porażki w fazie play-off nasz klub miał za sobą kolejny udany rok zmagań na parkiecie, chociaż można było odnieść wrażenie, że pomimo tytanicznej pracy wielu osób zaangażowanych w sekcję, naprawdę trudno będzie w ciągu kilku lat stworzyć w Warszawie zespół walczący o najwyższe ligowe cele. Czynnikiem decydującym o sukcesie w kobiecym baskecie, podobnie zresztą jak w większości dyscyplin sportowych, są pieniądze. Kto ma środki, posiada możliwości, aby zakontraktować wyróżniające się polskie zawodniczki czy brylujące na parkiecie Amerykanki lub też solidne europejskie koszykarki. Polonia pozyskała wprawdzie sponsorów, lecz daleko jej było do kilku klubów, które dostały wsparcie od wielkich przedsiębiorstw czy od samorządów.

Sezon 2023/24 przyniósł z kolei Czarnym Koszulom sportowy regres w krajowych rozgrywkach, ale za to na całe szczęście wiązał się też z historycznym sukcesem w EWBL. Przed początkiem następnej kampanii doszło w Polonii do fundamentalnych zmian kadrowych. Z klubem pożegnał się trener Maciej Gordon, który prowadził drużynę od sezonu 2020/21 i wywalczył z nią upragniony awans do Basket Ligi. Zasłużonego i skutecznego szkoleniowca zastąpił Francuz Jérôme Fournier, który miał nie tylko poprawić grę i wyniki zespołu, ale też rozwinąć potencjał najmłodszych koszykarek. Fournier był bowiem jednym ze współautorów systemu szkolenia zawodniczek we Francji, zaś w latach 2009-2022 współpracował z różnymi młodzieżowymi reprezentacji Trójkolorowych. Polonia pod wpływem nowego trenera miała zamienić się w wielką kuźnię talentów, w której utalentowane zawodniczki ogrywałyby się na najwyższym szczeblu ligowym, nabierałyby umiejętności, wchodziłyby na wyższy sportowy poziom i tym samym pomagałaby Czarnym Koszulom piąć się w ligowej tabeli. Było to proste założenie, z którym w dodatku trudno się nie zgodzić, ponieważ przy jego spełnieniu korzyści płynęłyby nie tylko dla Polonii, ale też dla polskiej koszykówki. Jednak tak przybrana strategia wymagała zaistnienia kilku elementów – cierpliwości władz klubu, które nie mogły domagać się natychmiastowych efektów; skuteczności metod trenerskich i przede wszystkim udanego wynajdywania talentów i ściągania ich do Warszawy. Wkrótce okazało się, że najsłabszym punktem były pomysły taktyczne i wizja francuskiego szkoleniowa.  

Niestety w trakcie pierwszego sezonu pod wodzą Fourniera Polonia wygrała w lidze zaledwie 5 spotkań, przegrywając aż 15 razy, wskutek czego stołeczna ekipa zajęła jedynie 9. miejsce i po raz pierwszy po powrocie do koszykarskiej ekstraklasy nie awansowała do fazy play-off. Czarne Koszule pokonały dwukrotnie Energę Polski Cukier Toruń i MKS Pruszków, a także raz KS Basket 25 Ekstraklasa Sp. z o.o. Bydgoszcz. Co również było niepokojące Duma Stolicy nie tylko poległa w zdecydowanej większości rozegranych meczów, ale zdarzały się pojedynki, kiedy to nasze koszykarki nie były w stanie nawiązać równej walki z oponentkami. 15 listopada 2023 roku przegraliśmy w Sosnowcu 43 punktami, 6 grudnia tego samego roku ulegliśmy w Gorzowie Wielkopolskim miejscowej drużynie 30 oczkami, Polkowice wygrały z nami 90 do 51, zaś w Lublinie oraz we Wrocławiu nasze zawodniczki przez cały mecz punktowały gorzej, niż ich rywalki tylko przez trzy kwarty. Pomimo wciąż niesłabnących wysiłków pracowników i wolontariuszy, a także wsparcia płynącego ze strony kibiców, które swym rozmiarem przewyższało doping na innych arenach, można było zauważyć, iż Polonia zmaga się z kryzysem. Młode zawodniczki takie jak Marta Masłowska, Alicja Janczak czy Nicola Batura, chociaż nie można było im odmówić determinacji, nie weszły na wyższy poziom swoich umiejętności. Amerykanka Zada Williams rozgrywała przeciętny sezon, a jej rodaczka Hanna Crymble, która dołączyła do zespołu w trakcie rozgrywek, okazała się transferowym rozczarowaniem. Pozytywnie oceniałem jedynie grę Kayli Wells, gdyż skrzydłowa notowała średnio niemal 16 punktów na mecz i stanowiła o sile ofensywnej Polonii, a także cieszyłem się z rozwoju Anny Pawłowskiej. Rozgrywająca Czarnych Koszul dostała przeciętnie o 5 minut więcej gry na mecz niż w kampanii 2022/23, co przełożyło się na to, że znacząco poprawiła swoje statystyki indywidualne, stając się jednocześnie kluczową częścią drużyny. Pawłowska średnio w każdym spotkaniu zdobywała 13,3 punktu i zaliczała 5,5 asysty, co okazało się być jej najlepszym dorobkiem w karierze. Tamten sezon można zapamiętać też z tego powodu, że po ostatnim meczu w sezonie karierę zakończyła Marta Mistygacz, która przez 5 lat broniła barw naszego klubu.

W finale V Memoriału Bohdana Bartosiewicza zawodniczki trenera Fourniera minimalnie uległy VBW Arka Gdynia 67:74. Fot. Krawczyk.photo/SKK Polonia Warszawa

Niepowodzenia w koszykarskiej ekstraklasie kobiet zostały na całe szczęście w całości zrekompensowane w turnieju EWBL. Polonia ponownie świetnie spisała się w europejskich rozgrywkach, dumnie reprezentując stolicę i polski basket. Czarne Koszule w pierwszej fazie zawodów zmierzyły się z Frankivsk Prykarpattya i SBS Ostrawa, wygrywając z każdą z tych drużyn po dwa mecze. Następnie 9 marca 2024 roku rozegrano finał turnieju i w decydującym starciu Duma Stolica zmierzyła się z dobrze znanymi sobie rywalkami z ekipy Frankivsk Prykarpattya. Finał ponownie rozgrywany był w Warszawie, co dawało Polonii przewagę. Jednak trener Jérôme Fournier nie miał komfortowej sytuacji, ponieważ w decydującym meczu EWBL nie mógł skorzystać ze wszystkich dotychczasowych zawodniczek, gdyż trzy z jego podopiecznych wciąż leczyły urazy, a kontrakt Hanny Crymble uległ rozwiązaniu. Pomimo tych przeciwności i świadomości, że Czarne Koszule rozczarowały w tym sezonie w lidze, nasze koszykarki sprostały zadaniu i pokonały rywalki 66 do 56. Tym samym wiosną 2024 roku ziścił się nieprzewidziany scenariusz. Sekcja Koszykówki Kobiet pierwszy raz po powrocie do Basket Ligi nie awansowała do play-offów i przegrała 75% meczów w lidze, co przemawiało za tym, aby uznać sezon za nieudany. Jednak w tym samym roku, gdy zdecydowanie zbyt często musieliśmy uznawać wyższość naszych rywalek w koszykarskiej ekstraklasie, Duma Stolicy osiągnęła niekwestionowane osiągnięcie w europejskich pucharach. Było to zatem naprawdę słodko-gorzkie zakończenie sezonu 2023/24. W głowach sympatyków klubu tliła się jednak nadzieja, że może za rok będzie lepiej, gdy młode koszykarki pod okiem trenera Fourniera znacząco podszkolą swój sportowy warsztat i będą stanowiły o sile zespołu.

Niestety w rozgrywkach 2024/25 Duma Stolicy ponownie zaprezentowała się poniżej oczekiwań kibiców. Polonia w lidze poradziła sobie jeszcze gorzej niż w poprzednim sezonie. Koszykarki ze stolicy wygrały zaledwie 4 (!!!) z 18 meczów, w tym raptem dwukrotnie na Wilanowie. Rozgrywki nie rozpoczęły się źle, bowiem już w drugiej kolejce 12 października 2024 roku nasze zawodniczki wygrały istotne wyjazdowe starcie w Gorzowie Wielkopolskim. Później nastąpiła jednak seria porażek i Czarne Koszule na kolejne ligowe zwycięstwo musiały czekać aż do 4 stycznia 2025 roku. Wtedy to Polonistki rozbiły na wyjeździe pogrążone w problemach finansowych BC Polkowice 121 do 59. Sytuacja Dumy Stolicy wciąż nie wyglądała jednak dobrze, a w kolejnych dwóch pojedynkach drużyna uległa 6 punktami Gdyni i 3 oczkami Ślęzie Wrocław. Znów trzeba było się uzbroić w cierpliwość, aby doczekać się ligowego zwycięstwa Polonii. Radosny dzień nadszedł 23 lutego 2025 roku, gdy w 16. kolejce gier stołeczne koszykarki odniosły pierwsze domowe zwycięstwo, pokonując Energę Toruń. Dwa tygodnie później Czarne Koszule pokonały jeszcze rywalki z Bydgoszczy 87 do 73, dzięki czemu uplasowały się w lidze na 9., czyli wówczas przedostatnim miejscu w Basket Lidze Kobiet. Warto zwrócić uwagę, że w trakcie rozgrywek doszło do zmiany na stanowisku trenera. Posadę Jérôme’a Fourniera objął jego asystent i były współpracownik trenera Maciej Gordona Oskar Blaszkiewicz. Początki pracy nowego szkoleniowca były trudne, bowiem zespół zaliczył porażkę 49 do 88 z Polskim Cukrem AZS UMCS Lublin, jednak z czasem trener Blaszkiewicz zaczął osiągać lepsze wyniki od swojego poprzednika i poprowadził Polonię do trzech ligowych zwycięstw. 

Z kolei w europejskich pucharach w sezonie 2024/25 Czarne Koszule znów wystąpiły w European Women’s Basketball League. Zmagające się z kryzysem sportowej dyspozycji Polonistki w pierwszej fazie zawodów zaprezentowały się gorzej od szwajcarskiego Nyon Basket Feminin i SBS Ostrawy, jednak z bilansem 3 zwycięstw i 3 porażek awansowały do finałowej serii. Być może i w tej edycji turnieju Duma Stolicy powalczyłaby o złoto, lecz niestety miał miejsce organizacyjny chaos, który uniemożliwił klubowi walkę o najwyższe cele. Na 19 lutego 2025 roku zaplanowano ostatnie spotkania EWBL, zaś dzień później Polski Związek Koszykówki chciał przeprowadzić turniej finałowy 3 na 3 Ligi Kobiet. Polonia miała skoncentrować się na polskich zawodach, ale w ostatniej chwili PZKosz odwołał turniej. Było już niestety za późno, aby zawodniczki Dumy Stolicy mogły pojechać do Szwajcarii na finał europejskich pucharów, dlatego nasz klub wycofał się z EWBL. Tym samym nie udało się odnieść w tamtym sezonie żadnego większego sukcesu ani wznieść jakiegokolwiek trofeum. Był to w mojej ocenie zdecydowanie najsłabszy dotychczas sezon Polonii od czasu jej powrotu do koszykarskiej ekstraklasy. Na parkiecie niewiele się układało, choć starania zawodniczek były zauważalne, a Anna Pawłowska czy Javyn Nicholson notowały pojedyncze bardzo dobre występy. Problemem była jednak gra zespołowa, bowiem od początku ligowych zmagań nie wypracowano i nie wytrenowano schematów, brakowało komunikacji na parkiecie. Co więcej bogatsze od Dumy Stolicy przeciwniczki solidnie się wzmocniły, uciekając najbiedniejszym klubom. Tym samym Polonia nie mogła odnieść sukcesu, bo nie miała spektakularnie grających koszykarek, które indywidualnie brylowałyby na parkiecie i ciągnęłyby na swych barkach grę drużyny, zaś z drugiej strony nie udało się stworzyć ekipy, która mimo pewnych deficytów, stanowiłaby zwarty kolektyw cechujący się znakomitą boiskową współpracą.   

fot. Krawczyk.photo/SKK Polonia Warszawa

Po zakończeniu kampanii 2024/25 zarząd Czarnych Koszul musiał podjąć działania, by polepszyć wyniki sportowe zespołu, dlatego misję budowania drużyny powierzono trenerowi Maciejowi Brodzińskiemu. W trwającym sezonie 2025/26 wydarzyło się już naprawdę sporo. Niestety dotychczas większość boiskowych wydarzeń nie potoczyła się po myśli koszykarek Polonii. Zawodniczki naszego klubu wygrały dotychczas jedynie dwukrotnie: na inaugurację sezonu z beniaminkiem z Jeleniej Góry oraz 14 grudnia z Contimax MOSIR Bochnia 77 do 71. Po zwycięstwie z ekipą z Dolnego Śląska nastąpiła seria porażek, w tym klęska z Zagłębiem Sosnowiec 59 do 103. Bolesne były też niepowodzenia w meczach w Bydgoszczy i w Toruniu, bowiem porażki właśnie z tymi zespołami mogą mieć kluczowe znaczenie dla końcowego układu sił w tabeli. Po meczu w Toruniu do dymisji podał się trener Maciej Brodziński, po którym posadę objęła Jelena Škerović. Czarnogórska trenerka mająca na swoim koncie m. in. zdobycie 3. miejsca z Arką Gdynia w 2022 roku na razie nie odmieniła losów drużyny, ale czasu na poprawę gry będzie miała jeszcze sporo. W tym sezonie żaden klub nie spadnie z ligi, dlatego Škerović może cierpliwie budować drużynę według swojej wizji bez obawy, że nad Polonią wisi widmo spadku. Oprócz zmiany na ławce trenerskiej po meczu w Toruniu doszło też do rozwiązania kontraktu ze środkową Kurstyn Harden. Amerykanka miała za sobą udane wejście do ekipy Czarnych Koszul, jednakże z tygodnia na tydzień jej forma ulegała widocznemu pogorszeniu. Jakkolwiek decyzja władz Dumy Stolicy o zakończeniu współpracy z Harden wydaje się być całkowicie słuszna, tak jednocześnie Polonia w dalej boryka się z brakiem zawodniczki na pozycji środkowej i w momencie pisania tego tekstu jeszcze nie znaleziono koszykarki, którą wspomogłaby grę zespołu pod koszem. W efekcie w ostatnich spotkaniach Polonistki miały problemy w defensywie, notowały stosunkowo niewiele zbiórek i dawały przeciwniczkom zbyt wiele okazji do punktowania. Być może zalążkiem do budowy lepszych wyników będzie wspomniana wyżej wygrana z Contimax MOSIR Bochnia, która przerwała serię 8 porażek z rzędu. Awansować w tabeli będzie ciężko, lecz zespoły z Jeleniej Góry, z Bochni, z Bydgoszczy czy z Krakowa są moim zdaniem do pokonania.

Ostatnie miesiące nie dały zatem kibicom naszego klubu tylu powodów do radości, ilu byśmy oczekiwali. Po awansie do Basket Ligi Kobiet można było zakładać, że z roku na rok będziemy bliżej ligowej czołówki, a tymczasem sportowa rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana. Zaangażowanie wielu osób związanych z klubem sprawiło, że Warszawa jest widoczna na mapie Polski żeńskiego basketu, ale wciąż sporo brakuje, by Duma Stolicy mogła nawiązać do swoich największych sukcesów z lat 30., 60. i 70. Przewaga finansowa rywalek jest znacząca, co wprost przekłada się na ich potencjał na parkiecie. Polonia nigdy się jednak nie poddaje i dzielnie walczy z wszelkimi przeciwnościami. Zawodniczkom Czarnych Koszul nie można odmówić w tym roku zaangażowania i determinacji, zaś dzięki pracy wolontariuszy i pracowników klubu udaje się szerzyć polonijnego ducha w hali na Wilanowie, który miejmy nadzieję jest jedynie namiastką atmosfery, jaka czeka na nas w przyszłości na Konwiktorskiej. Teraz piłka leży nie tylko po stronie władz Warszawy zajmujących się modernizacją obiektów sportowych Polonii, ale także po stronie kibiców. Koszykarki niezmiennie potrzebują naszego wsparcia i wspólnie możemy stać się szóstym zawodnikiem naszego klubu, tak jak potrafimy być dwunastym zawodnikiem w czasie meczów piłkarskich. Nawet jeśli Polonistki nie walczą w tym sezonie o medale, to robią wszystko, aby godnie reprezentować Dumę Stolicy. Każdy z nas musi zadać sobie pytanie, na ile ceni wielosekcyjny charakter Polonii i czy docenia to, że w jednej ze sportowych dyscyplin już teraz występujemy na najwyższym szczeblu rozgrywek. 

Kuba, Kujawski Polonista

fot. Krawczyk.photo/SKK Polonia Warszawa

fot. Krawczyk.photo/SKK Polonia Warszawa
Udostępnij artykuł:
chevron-down linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram