Autor: 
Redakcja
Data: 
25 listopada, 2023

Przed meczem z Niedźwiadkami Chemart Przemyśl. Historia polonijno-przemyskiej rywalizacji

Już w najbliższą niedzielę koszykarze Polonii Warszawa podejmą beniaminka PEKAO SA 1 ligi – Niedźwiadki Chemart Przemyśl. Nie będzie to pierwsze starcie „Czarnych Koszul” z drużyną z Przemyśla. Z okazji nadchodzącego meczu przedstawimy losy koszykówki w Przemyślu. Przypominamy również dzieje polonijno-przemyskiej rywalizacji.

Przez lata wizytówką przemyskiej koszykówki byli koszykarze miejscowej Polonii – zwanej przez swoich fanów „Przemyskimi Niedźwiadkami”. Klub ten wychował m.in. Wiesława Langiewicza, wieloletniego medalistę mistrzostw Polski (z Wisłą), wicemistrza Europy z reprezentacją Polski 1963 r. Przez lata klub z Przemyśla grywał w niższych ligach, z przerwą na rozgrywki 1958/59, gdy występował na zapleczu Ekstraklasy.

W latach 80. Polonia Przemyśl na stałe zagościła w II lidze. Wtedy po raz pierwszy przemyślanie zmierzyli się z „Czarnymi Koszulami”. Szczyt osiągnięć koszykówki w Przemyślu przypada na lata 90. W 1994 r. „Przemyskie Niedźwiadki” awansowały do koszykarskiej ekstraklasy, a niespełna rok później, w 1995 r. – zdobyły wicemistrzostwo Polski (przegrana w finale z Mazowszanką Pruszków 1-4).

Sezon 1995/96 Polonia z Przemyśla zakończyła z brązem. W najwyższej klasie rozgrywkowej „Przemyskie Niedźwiadki” grały do 2000 roku, gdy spadły do niższej ligi.

Rozpoczęło to gwałtowny zjazd klubu w hierarchii polskiej koszykówki. Dwa lata później, w 2002 r., Polonia Przemyśl występowała już na 3. poziomie rozgrywkowym. Chwilowe ożywienie nastąpiło w latach 2011-13, gdy „Przemyskie Niedźwiadki” grały w I lidze (drugi poziom rozgrywkowy). Jednak już niedługo później Polonia Przemyśl zniknęła z koszykarskiej mapy Polski.

Odrodzenie seniorskiej koszykówki w mieście nastąpiło kilka lat później. Po upadku Polonii, główną siłą koszykarską w mieście stał się powstały w 2008 r. Uczniowski Klub Sportowy Niedźwiadki, założony przez Daniela Puchalskiego (byłego gracza Polonii Przemyśl). W 2016 r. przemyślanie zdobyli wicemistrzostwo Polski U-16, a 2 lata później – mistrzostwo Polski U-18. W roku 2018 Niedźwiadki odniosły również pierwsze sukcesy w koszykówce seniorskiej - awansowały do II ligi.

3 lata później sponsorem tytularnym została firma Chemart należąca do pochodzącego z Przemyśla Artura Lewandowskiego. W minionym sezonie Niedźwiadki zajęły 2. miejsce w grupie C II ligi z bilansem 24-6, rewelacyjnie spisując się w play-offach (m.in. wygrana ze Zniczem Basket Pruszków w ćwierćfinałach). Przemyska drużyna awansowała do finału, wywalczając tym samym na zaplecze Ekstraklasy. Jak deklarują przedstawiciele klubu, to nie koniec, klub deklaruje włączenie się za kilka lat do gry o najwyższą ligę.

***********

Z zespołem z Przemyśla – Polonią, „Czarne Koszule” w lidze rywalizowały sześciokrotnie: w sezonach 1985/86, 1987/88, 1994/95. Poniżej garść informacji o dotychczasowych pojedynkach Polonii Warszawa z drużyną z Przemyśla.

W opisach meczów z lat 80. i 90. uwzględniono ówczesną nomenklaturę: Ekstraklasa to I liga, drugi poziom rozgrywkowy to II liga. W latach 80. II liga dzieliła się na dwie grupy, z których bezpośrednio do I ligi awansowała wygrana drużyna. Do lat 90. XX wieku meczu nie dzielono na kwarty, a na dwie połowy.

Sezon 1985/86:

Po spadku z I ligi, Czarne Koszule dowodzone przez Andrzeja Nowaka, w składzie z m.in. Wojciechem Królikiem, Andrzejem Różyckim, Witoldem Ziółkowskim i Jarosławem Goldbergiem, pragnęły szybkiego powrotu do Ekstraklasy.  Ich głównymi rywalami w walce o wygraną w lidze były inne drużyny z dzisiejszego województwa podkarpackiego – Stal Stalowa Wola i Resovia. Wysoko oceniano również szanse Polonii Przemyśl, dla której był to drugi z rzędu (a trzeci w historii) sezon na drugim poziomie rozgrywkowym. Apetyty „Niedźwiadków” wzmacniała bardzo dobra postawa w poprzednim sezonie – przemyślanie zajęli wówczas 4. miejsce.

Pierwszy mecz między Poloniami odbył się w 9. kolejce, 30 listopada 1985 r w Warszawie. Trudno było przed nim wskazać jednoznacznego faworyta – oba zespoły zajmowały miejsca 1-4, po 8. kolejkach miały identyczny bilans (6 zwycięstw i 2 porażki), podobnie jak Stal Stalowa Wola i Siarka Tarnobrzeg.

Choć mecz zaczął się od prowadzenia przemyślan 14:12, od 7. minuty na parkiecie istnieli tylko warszawianie. „Czarne Koszule” zanotowały być może najlepszą serię w historii swoich ligowych występów: 32:0! Dzięki temu zespół z Warszawy wygrał aż 107:64. Poloniści z Warszawy powetowali sobie w ten sposób zeszłotygodniową porażkę ze Stalą Stalowa Wola.

Rewanżowe spotkanie rozegrano w ramach 20. kolejki, w Przemyślu, 8 marca 1986 roku. Polonia Warszawa przystępowała do niego już jako lider ligi. Po wygranej w 19. serii spotkań ze Stalą Stalowa Wola, warszawianie wysunęli się na czoło tabeli. Polonia Przemyśl straciła już wtedy szanse na awans i baraże (do których wchodziła druga drużyna każdej z grup II ligi), ale mogła jeszcze pokrzyżować plany swej imienniczce ze stolicy.

Mecz cieszył się olbrzymim zainteresowaniem, prasa informowała o 2 tysiącach widzów. Przez większość czasu prowadzili gospodarze z Przemyśla (w trakcie I połowy nawet 34:26), a do przerwy wygrywali 42:37. Jednak w końcówce przemyślanie, grający bardzo wąskim składem, nie wytrzymali ofensywy podopiecznych Andrzeja Nowaka. Dzięki dobremu finiszowi, to że to Polonia Warszawa zwyciężyła 70:64.

Dzięki tej wygranej, „Czarne Koszule” znacznie przybliżyły się do wygrania ligi i awansu. Zapewnili go sobie tydzień później. Ostatecznie z bilansem 19 zwycięstw i 3 porażek, mając o 2 wygrane więcej, niż kolejna Stal Stalowa Wola. Polonia Przemyśl sezon zakończyła na 6. lokacie.

Sezon 1987/88.

W wypadku Polonii Warszawa, powtórzyła się historia sprzed 2 lat. „Czarne Koszule”, które 2 sezony wcześniej wywalczyły awans do I ligi, spadły i ponownie miały chęć powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Polonia Przemyśl rozgrywki 1986/87 zakończyła, tak jak poprzednie, na 6. miejscu, z dużą stratą do czołowych ekip.

Od początku sezonu „Czarne Koszule”, ponownie prowadzone przez Andrzeja Nowaka, z niewielkimi zmianami składu (najlepsi strzelcy sezonu: Wojciech Królik, Robert Tolik, Jarosław Goldberg, Andrzej Różycki) znalazły się w czołówce, ale przed końcem pierwszej rundy miały niewielką stratę do dwóch najlepszych drużyn: Baildonu Katowice i rewelacyjnej Pogoni Ruda Śląska. Polonia Przemyśl plasowała się nieco dalej, ale jeszcze pod koniec listopada nie miała dużej straty do 2. miejsca uprawniającego do gry w barażach.

Pierwsze starcie obu Polonii miało miejsce w 10. kolejce, 5 grudnia 1987 r. Choć przed meczem obie drużyny dzielił 1 punkt (odpowiadający 1 meczowi wygranemu mniej), to przebieg spotkania był dość jednostronny. Czarne Koszule już do przerwy prowadziły 51:38, ostatecznie pewnie wygrywając aż 104:79.

Rewanż rozegrano 19 marca, w przedostatniej, 21. kolejce sezonu. „Przemyskie Niedźwiadki” przystępowały do niego jako ligowy średniak – bez szans na awans, ale też z bezpieczną przewagą nad strefą spadkową (spadały 2 ostatnie zespoły). „Czarne Koszule” wciąż walczyły o awans, ale ich sytuacja była bardzo trudna – do 1 miejsca dającego bezpośredni awans tracili 1 punkt, a od zajmującego 2. miejsce (uprawniającego do gry w barażach) zespołu Baildonu Katowice mieli gorszy bilans bezpośrednich meczów (1 zwycięstwo i 1 porażka, ale gorszy wynik małych punktów).

W marcowym meczu przemyślanie początkowo postawili bardzo wysokie wymagania podopiecznym Andrzeja Nowaka, wygrywając I połowę 36:33. Gospodarze z Warszawy dużo lepiej zagrali w II kwarcie i finalnie wygrali aż 90:70. Przed ostatnią kolejką trzy najlepsze drużyny ligi – Hutnik Kraków, Baildon Katowice i Polonia Warszawa – miały identyczny bilans 18 zwycięstw i 4 porażek, ale „mała tabela” plasowała „Czarne Koszule” dopiero na 3. miejscu. W ostatniej kolejce wszystkie trzy zespoły wygrały swoje mecze – zachowano w ten sposób status quo, który był fatalny dla zespołu z Warszawy.

W kolejnych latach obie drużyny nie rywalizowały ze sobą, ponieważ występowały w różnych grupach II ligi. Po sezonie 1987/88, Polonia Warszawa na 2 lata popadła w przeciętność, ponieważ jej najlepszy strzelec Wojciech Królik oraz obiecujący młody center Piotr Wiktorowski zostali powołani do wojska na 2-letnią służbę wojskową, w wyniku czego w tym okresie występowali w Legii Warszawa. Po ich powrocie oraz wzmocnieniu składu, w 1991 r. „Czarne Koszule” wreszcie awansowały do I ligi. Z kolei imienniczka z Przemyśla promocję do najwyższej klasy rozgrywkowej wywalczyła w 1994 r.

Sezon 1994/95

28 marca 1994 r. „Przemyskie Niedźwiadki” w finale play-off II ligi, przy rekordowej, 2,5 tysięcznej widowni (jak donosiła prasa, 500 widzów z uwagi na wymogi bezpieczeństwa nie wpuszczono do hali) pokonali po raz drugi Start Lublin. Dzięki temu, wywalczyli pierwszy w historii klubu i miasta awans do koszykarskiej Ekstraklasy. Jak donosiła prasa, triumf Polonii oglądała rekordowa, 2,5 tysięczna widownia, a 500 osób nie wpuszczono na halę z uwagi na wymogi bezpieczeństwa.

Obie Polonie zmierzyły się ze sobą już w 5. kolejce sezonu 1994/95. Choć to zespół z Przemyśla był beniaminkiem, przystępował do sezonu i meczu w zupełnie innych nastrojach od imienniczki z Warszawy. W przerwie międzysezonowej, „Przemyskie Niedźwiadki” zasiliło dwóch czołowych zawodników „Czarnych Koszul” – zdecydowany król strzelców poprzedniego sezonu Wojciech Królik (średnia punktowa 28,76 pkt, w kolejnych latach, aż do dziś żaden zawodnik nie zdołał powtórzyć tego wyniku) oraz Arkadiusz Miłoszewski. To pogorszyło nastroje na Konwiktorskiej – perspektywy utrzymania Polonii Warszawa, która dopiero co rzutem na taśmę uniknęła spadku, rysowały się w czarnych barwach.

Polonia Warszawa, 18 grudnia 1994. W I rzędzie (od lewej): Marek Jabłoński (I trener), Piotr Jagielski, Anarolij Jakubenko, Michał Hlebowicki, Patryk Korczak, Piotr Wiktorowski, Tomasz Wiklak, Witold Ziółkowski (II Trener).
Siedzą (od lewej): Paweł Czosnowski, Michał Kowalski, Andrzej Jankowski, Krzysztof Sidor, Marek Maliszewski, Dariusz Tomaszewski
. Fot. Włodzimierz Sierakowski

W meczu rozegranym 12 października 1994 r., Królik, który w poprzednich latach przyczyniał się do zwycięstw „Czarnych Koszul” – także nad „Przemyskimi Niedźwiadkami” – tym razem mocno pomógł w pokonaniu swojego byłego zespołu, zdobywając aż 21 punktów. Przemyślanie, którzy do przerwy prowadzili 48:42, pewnie wygrali mecz 87:76. Dla „Czarnych Koszul” najwięcej, 30 punktów, zdobył Piotr Wiktorowski.

Drugi mecz między Polonią Przemyśl i Polonią Warszawa rozegrano w 16. kolejce, 18 stycznia 1995 roku. „Przemyskie Niedźwiadki” rywalizowały o najwyższą lokatę, zaś „Czarne Koszule” miały status najgorszej drużyny ligi. Wynik na parkiecie znakomicie to odzwierciedlił. 53:38 po 20 minutach i aż 123:73 dla gospodarzy z Przemyśla na koniec spotkania. Honoru Polonii Warszawa próbował bronić Michał Hlebowicki, który zdobył 20 punktów. Triumf "Niedźwiadków" oglądało 1300 widzów zgromadzonych w przemyskiej hali.

Oba kluby zakończyły sezon na przeciwległych biegunach. Polonia Przemyśl z bilansem 18-4 wygrała sezon zasadniczy, awansowała do finałów, w którch uległa Mazowszance Pruszków 1-4. „Czarne Koszule” z najgorszym bilansem 3-19 zajęły 11. miejsce (nie była to ostatnia lokata w związku z wycofaniem się Agrofaru Kraśnik). W play-outach o utrzymanie warszawianie przegrali 0-3 z Zastalem Zielona Góra.

Kilka miesięcy później, wskutek wycofania Śnieżki Aspro Świebodzice (czyli de facto Górnika Wałbrzych), Polonia Warszawa mogła jeszcze uratować I ligę, ale we wrześniowym turnieju barażowym zajęła 2. miejsce, za Instalem Białystok. Podobnie jak w 1988 r., o nieotrzymaniu miejsca w najwyższej lidze zadecydowały małe punkty (Polonia miała o 6 pkt gorszy bilans od najlepszego Instalu Białystok). „Czarnym Koszulom” w obronieniu ekstraklasy nie pomógł nawet Wojciech Królik, który choć walnie przyczynił się do zdobycia przez Polonię Przemyśl wicemistrzostwa Polski, niedługo później powrócił do Warszawy i zasilił szeregi swojego macierzystego klubu.

Lista meczów:

1985/86 – II liga, grupa A:

9. kolejka, 30 listopada 1985: Polonia Warszawa – Polonia Przemyśl 107:64.

20. kolejka, 8 marca 1986 roku: Polonia Przemyśl – Polonia Warszawa 70:64 (42:37)

1987/88 – II liga, grupa A:

10. kolejka, 5 grudnia 1987: Polonia Przemyśl – Polonia Warszawa 79:104 (38:51)

21. kolejka, 19 marca 1988: Polonia Warszawa – Polonia Przemyśl 90:70 (33:36)

1994/95 – I liga:

5 kolejka, 12 października 1994: Polonia Warszawa – Polonia Przemyśl 87:76 (48:42)

16. kolejka, 18 stycznia 1995: Polonia Przemyśl – Polonia Warszawa 123:73 (53:38).

**************

Przy pisaniu tekstu wykorzystano dane ze strony plkhistory.ugu.pl, monografii Krzysztofa Łaszkiewicza: "Polska koszykówka mężczyzn 1928-2004". Wycinki prasowe pochodzą z dziennika "Nowiny" (z wersji cyfrowej dostępnej w Podkarpackiej Bibliotece Cyfrowej)

Grafika ilustrująca tekst pochodzi od KKS Polonia Warszawa.

Udostępnij artykuł:
chevron-down linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram